Minął pierwszy tydzień od powrotu na uczelnię :3 Tak naprawdę jeszcze nie do końca orientuję się w ideologiach przemawiających przez mój plan, bo część zajęć zaczyna się później, na część trzeba się było zapisać, a dodatkowo w moim przypadku - jako, że moim blokiem głównym jest archeologia Egiptu - dochodzą braki w wykładowcach bezpośrednio na bloku, bo jest teraz sezon prac w Egipcie i ludzie albo są tam, albo jeszcze w kraju, a trzeba by mieć mózg geniusza, żeby pokusić się o próby ogarnięcia ustalonych zastepstw X3
Strasznie się cieszę z zajęć w tym roku, bo pomimo kilku, których mogłabym nie mieć i czyniłoby mnie to Demonem nieco szczęśliwszym, niż jestem w tej chwili, to większość budzi u mnie napady radości ^^ Mam zaczepiste wykłady z Egiptu i Bliskiego Wschodu, zaczynam się uczyć egipskiego klasycznego, na papirologii w przyszłym semestrze będę czytać z papirusów (w tym semestrze mam epigrafikę grecką i łacińską, a bez bicia przyznaję, że moim pragnieniem niekoniecznie było zakuwanie greckiego alfabetu ._.), a przede wszystkim mam w końcu swój wymarzony język norweski (umiem już powiedzieć "dzień dobry", jak się nazywam, jakie języki znam i że studiuję archeologię

) =^^=
Wakacje są teraz bardzo przyjemnym wspomnieniem :3 Jeśli się dobrze zastanowić, większość spędziłam razem z moją żoną ~
Ciril-chan, dla której jestem samozwańczym mężem

(kto zna Hetalię, niech przypomni sobie relacje między Finlandią i Szwecją ;3) Nieśmiertelne brodzenie w rzece i łażenie po pniu zwalonym w wodę, maltretowanie o rysowanie, gadanie minimum dwie godziny przed zaśnięciem i to na tematy tak dziwne, że nawet psychiatrzy pokręciliby głowami i rozłożyli nad nami bezradnie ręce... ^^
Oficjalnie ogłaszam też, że Hetalia wżarła mi mózg X3 Kompletnie i do końca X3 Miałam malutko szarych komórek, a teraz nie mam ich już prawie wcale XD Ale nie żałuję ;3 Trudno, musiały na coś umrzeć, to mogły od krzyczanego radośnie "Pastaaa!" XD
Z innych ogłoszeń drobnych - mojej skromnej osoby nie ma między 18 a 23 października ;3 Jadę na badania powierzchniowe w okolice Ełku ;3 Jeśli wrócę, to może napiszę, jak było XD
Ach, i gratuluję stworzeniom, które dotarły do tego miejsca XD Sama zdaję sobie sprawę, że wyszedł mi chaotyczny Journal, ale naprawdę wypadało napisać coś w końcu od czasów Animatsuri
